Kawały

JPII zawraca z piskiem opon, wraca do Sw. Piotra i mowi: - Ja tu sw. Piotrze poczyniłem takie zasługi dla ludzkości i naszej matki Kościoła, a tu mnie jakiś punk w cholernym Lamborghini na Niebieskiej Autostradzie wyprzedza!!! Zrób z tym cos!!! Sw. Piotr z zaduma w glosie: -Ciężka sprawa, syn Szefa. Wpada gość do baru. - Kelner, podaj pan piwo zanim się zacznie. Kelner podał piwo, a gość po chwili znowu: - Kelner, podaj pan piwo zanim się zacznie. Sytuacja taka powtarza się kilka razy i gdy już nieźle podpity gość znowu woła: - Kelner! Jeszcze jedno zanim się zacznie! - kelner nie wytrzymuje i pyta: - Panie, a kto za to zapłaci? -Oho, zaczyna się... Pijany Kowalski idzie przez park.

A ty Jasiu moglbys mi powiedziec? Jasio odparl, ze chetnie, wzial ja za reke i poszedl z nia w krzaki, zdjal spodnie i mowi: -Patrz, to jest kutas, a penis jest to takie cos tylko, ze dwa razy wieksze. - Mamusiu, dzieci w kawały mowia, ze mam duze uszy! - Nie, nie Jasiu. Nie przejmuj sie, to nie prawda, tylko nie krec tak glowa, bo znowu bedzie tornado. Jest lekcja. Pani bawi sie z dziecmi w zgadywanki.

Syn usiadł niepewnie. Ojciec wyjął papierosy: - Zapal synu... - Tata, no co ty, ja nie pale... - Pal, synu! Zapalili. Po chwili ojciec otworzył barek i wyjął szkocką - Napij się, synu... - Tata, daj spokój, ja nie pije... - Pij, jak ojciec daje! Napili się. Ojciec wyjął z za tapczanu Playboy'a. - Masz, oglądaj... - No nie, tata, nie wygłupiaj się... - Oglądaj!! Siedzą popijają czas płynie leniwie. Pannica kosmiczna ciekawie konsumuje nierdzewne portfele.